W minioną sobotę poznaliśmy tegorocznego zwycięzcę konkursu BlogerChef. Został nim Paweł Urbański z Poznania, który zachwycił jury oraz gości doskonałą perliczką w zatarze oraz stekami z konfiturą żurawinowo-imbirową. Konkursowi oraz uroczystej gali towarzyszyły atrakcje dodatkowe – m.in. warsztaty z syfonami iSi, pokaz przyrządzania niecodziennych zup i degustacja… owadów!

10389609_336253969858588_669604934747928390_nWielki Finał BlogerChefa za nami

W weekend 5-6 lipca br. urokliwy kompleks hotelowo-restauracyjny nad Zalewem Zegrzyńskim Windsor Palace Hotel**** (www.windsor.hotelekorona.pl) stał się centrum wydarzeń kulinarnej blogosfery. Odbył się tam bowiem Wielki Finał ogólnopolskiego konkursu kulinarnego dla blogerów – BlogerChef. To już druga edycja inicjatywy, która cieszy się ogromną popularnością i sympatią nie tylko autorów internetowych książek kucharskich, ale także szerokiego grona fanów (patrz: wypowiedzi na końcu artykułu).

Dania własne i czarna skrzynka

Przed piątką finalistów stanęły dwa zadania. Pierwszym było przyrządzenie na oczach jury i gości dania popisowego, wcześniej zgłoszonego. Drugie zadanie polegało natomiast na zaimprowizowaniu dania ze składników z tzw. czarnej skrzynki i ograniczonej puli innych składników. Produktami obowiązkowymi w tym roku były: suszona żurawina Bakalland i imbir marki Appetita. Każdy z finalistów w zupełnie inny sposób je wykorzystał. – Moje drugie danie to efekt wielkiej improwizacji i 3-minutowych „zakupów”. Kiedy spojrzałem na dostępne produkty przepis sam ułożył mi się w głowie. Chciałem, aby danie było nie tylko lekkie, ale także  kojarzyło się z letnim grillowaniem. Przygotowałem więc steki z polędwicy z konfiturą z żurawiny i imbiru, grillowaną kukurydzę, sałatę i piklowaną cukinię z marchewką i chili – wspomina Paweł Urbański, tegoroczny zwycięzca i autor bloga Kuchnia Słonia (www.kuchniaslonia.blogspot.com). Jego pierwsze danie również zachwyciło jury. Przygotowana przez blogera perliczka w zatarze z jadalną ziemią jednogłośnie została uznana za godną Wielkiego Finału. – Paweł użył sporo technik kulinarnych, nie bał się przypraw, jego dania były odważne i kreatywne. Dlatego wygrał. Ale konkurencje miał bardzo silną. Poziom finałowych propozycji bardzo mile mnie zaskoczył – mówi Mirek Drewniak, doświadczony szef kuchni i przewodniczący jury konkursu BlogerChef.

10518963_336258066524845_8033722231943336716_nCenne nagrody

BlogerChef otrzymał marzenie każdego kucharza – Robot kuchenny Kenwood Cooking Chef, a także wysokiej klasy pełnoklatkowy aparat fotograficzny – Sony Alfa 7, profesjonalny kurs fotografii, udział w szkoleniu kulinarnym marki Sokołów z samym Johnem Csukorem, doskonały sprzęt kuchenny marki Fiskars oraz wiele innych nagród o łącznej wartości wynoszącej ponad 20.000 zł.– Cieszymy się, że dzięki naszym Partnerom mogliśmy tak hojnie nagrodzić „naszych” blogerów. Paweł Urbański musiał wspomagać się wózkiem hotelowym by przetransportować wszystko co dostał 😉 Pozostali finaliści również zostali obsypani cennymi upominkami – podkreśla Marek Bielski, współorganizator konkursu BlogerChef.

Spotkanie z syfonami iSi

Po konkursie i lunchu, blogerzy oraz goście zaproszeni zostali na wyjątkowe warsztaty – z syfonami gastronomicznymi iSi w roli głównej. Poprowadził je Adam Michalski, który wraz z uczestnikami przygotował m.in. espumę serową, piankowe tiramisu czy błyskawiczny lekki deser czekoladowy. – Myślę, że dzięki warsztatom wiele osób przekonało się, że każdy jest w stanie samodzielnie, we własnej domowej kuchni, przyrządzić dzieła nie gorsze niż te z najlepszych restauracji. Liczą się przede wszystkim dobre pomysły i ciekawe, profesjonalne techniki – podsumowuje Katarzyna Szatkowska, autorka bloga www.wkrainiesmaku.pl i współorganizatorka projektu BlogerChef.

Uroczysta kolacja i… owady na talerzach

Po punkcie kulminacyjnym sobotnich zmagań, czyli ogłoszeniu wyników, nastąpił czas na uroczystą kolację oraz kolejne atrakcje. Pierwszą z nich był pokaz przyrządzania jadalnych owadów i pajęczaków. Co odważniejsi mieli okazję spróbować prażonych larw mączniaka, smażonych świerszczy z chili oraz skorpionów i karaczanów z dipem śliwkowym.

10502191_336256329858352_5814514789135130663_nPolskie zupy trochę inaczej

Swoje kulinarne show miał również szef kuchni Hotelu Windsor Marek Godlewski. Wraz z zaprzyjaźnionym ekspertem branży gastronomicznej Tomaszem Szymańskim pokazał jak szybko przygotować pyszne i niecodzienne zupy. W menu degustacyjnym znalazł się wyśmienity krem z pieczonych buraczków i jabłek, jogurtowy chłodnik z dodatkiem herbaty z dzikiej róży, a także niebanalny żurek – z awokado i pokrzywami.

Ale to jeszcze nie był koniec…

Konkursowa sobota zakończyła się w hotelowym klubie „Akwarium”, w miłej, nieformalnej atmosferze. Jednak atrakcyjna oferta serii wydarzeń dla smakoszy przygotowana przez organizatorów i Partnerów BlogerChefa nie uległa wyczerpaniu. Dnia następnego odbył się bowiem Wielki Piknik BlogerChefa z kolejnymi warsztatami, pokazami, konkursami i wieloma degustacjami.

 

Wypowiedzi Uczestników Finału konkursu BlogerChef:

Ania Kosterna-Kaczmarek, autorka bloga „czosnekwpomidorach.blogspot.com”, zdobywczyni II-go miejsca:

Finał konkursu BlogerChef to było marzenie. Cel, który udało mi się osiągnąć. Czułam ogromny zaszczyt, że biorę udział w tak ważnym wydarzeniu. Nie ukrywam, że towarzyszył mi także spory stres – wszakże wszyscy uczestnicy Finału konkursu posiadają wiedzę kulinarną i niemałe umiejętności w kuchni.

II miejsce, które wywalczyłam to dla mnie niebywały sukces. Choć myślę, że wszyscy blogerzy, którzy dotarli do Finału powinni czuć się wygranymi – to nie lada osiągnięcie. Gratuluję wszystkim bardzo serdecznie.

Wielkie dzięki i wyrazy uznania dla organizatorów – Kasi Szatkowskiej i Marka Bielskiego. Wykonują niesamowitą pracę, aby konkurs BlogerChef nie był kolejnym konkursem dla blogerów, o którym wszyscy za chwilę zapomną. BlogerChef to konkurs prestiżowy, z mnóstwem atrakcji dla uczestników, warsztatów, możliwości zdobycia doświadczenia w gotowaniu, pobraniu lekcji od najlepszych. Co jest dla mnie niezwykle ważne – podczas konkursu BlogerChef poznajesz niesamowitych ludzi i nawiązujesz kontakty nie tylko na chwilę. To spotkanie ludzi z pasją do gotowania, chcących rozwijać się w dziedzinie sztuki kulinarnej.

Wszystkich blogerów kulinarnych najmocniej namawiam na udział w III edycji konkursu BlogerChef. Bo BlogerChef to coś więcej niż konkurs… to „rodzina BlogerChef”.

 
Martyna Sobka, autorka bloga „smakiempisany.blogspot.com”, zdobywczyni III-go miejsca:

Jak zawsze BlogerChef mnie nie zawiódł. Przez cały weekend w Jachrance doskonale się bawiłam. Były to dwa dni pełne wrażeń, gdzie nie zabrakło gotowania, smacznych potraw i doświadczonych szefów kuchni. Całości dopełniła piękna okolica oraz bajkowy wygląd hotelu Windsor. Natomiast sam konkurs, choć nieco stresujący – okazał się być wspaniałą okazją do nawiązania wielu kontaktów i znajomości. Osobiście bardzo polecam wszystkim wzięcie udziału w BlogerChefie – to wspomnienia, które zostaną na całe życie.

Daria Diering, autorka bloga „trufelkowo.blogspot.com”:

Finał konkursu kulinarnego BlogerChef był dla mnie naprawdę niesamowitym przeżyciem. Pierwszy raz miałam okazję uczestniczyć w tak dużej imprezie, w sferze blogerskiej. W ten weekend poznałam wiele wspaniałych osób, była świetna zabawa, przepełniona pasją gotowania, wymienialiśmy się nowymi doświadczeniami. Czas umiliły nam warsztaty i pokazy kulinarne. Już nie mogę się doczekać następnej tak wspaniałej imprezy!

Alicja Świtaj, autorka bloga „bazyliaczywanilia.blogspot.com”:

– To była bardzo profesjonalnie zorganizowana impreza pełna kreatywności w wykonaniu finalistów i inspirująca do kreatywności poprzez możliwość uczestnictwa w warsztatach i pokazach kulinarnych. Zwycięzca finału w 100% zasłużył na tytuł. Był moim faworytem od samego początku. Naprawdę miło widzieć, że dziedzina, która jeszcze niedawno była mało doceniana jest dzisiaj domeną i pasją młodzież.

Aneta Wojciechowska, autorka bloga „planeta-smaku.blogspot.com”:

Uważam, że II edycja konkursu BlogerChef zorganizowana była na najwyższym poziomie. Nie zabrakło fantastycznych wrażeń, pysznych dań i ciekawych pokazów kulinarnych. Wielkie brawa należą się nie tylko uczestnikom, ale przede wszystkim organizatorom i sponsorom za ich wkład włożony w przeprowadzanie całej imprezy. Podczas Wielkiego Finału w pięknych wnętrzach Hotelu Windsor laureaci zaskoczyli wszystkich nie tylko pomysłowością, ale także opanowaniem. Bardzo się cieszę, że miałam okazję wziąć udział w tym wydarzeniu, kibicować uczestnikom, zdobyć nowe doświadczenie oraz dobrze się bawić w towarzystwie innych osób, które podzielają moją kulinarną pasję.

Anna Staszczyk, autorka bloga „pysznoscikrola.blogspot.com”:

BlogerChef to jak zwykle wspaniała zabawa. Z Paszczakiem [mężem] uczestniczyliśmy w wielu półfinałach, więc nie było nawet mowy o opuszczeniu Wielkiego Finału. Ja od samego początku jestem wielką fanką konkursu BlogerChef. To niesamowity pomysł organizatorów – blogerzy mogą zmierzyć się na żywo, jak profesjonalni szefowie kuchni. I ta cudowna atmosfera pełna gotowania, jedzenia i ciepła. Mam nadzieję, że będzie kolejna edycja.

Edyta Kondrat, autorka bloga „pasjasmaku.com”:

Uczestnictwo w Finale drugiej edycji konkursu BlogerChef było naprawdę ciekawym doświadczeniem. Nie żałuję wyjazdu do Jachranki, bo właśnie dzięki temu mogłam poznać „na żywo” te osoby, które do tej pory kojarzyłam jedynie z blogów. Poziom konkursu był wysoki, a dania prezentowały się i smakowały świetnie. Do tego warsztaty, warsztaty i jeszcze raz warsztaty. Wróciłam z kilkoma nowymi umiejętnościami i wspaniałymi znajomościami. Do zobaczenia – mam nadzieję – za rok.

Waldemar Kletkiewicz, brand manager marki Jan Niezbędny, Sarantis Polska

BlogerChef to wielkie święto kuchennych pasjonatów oraz kulinarnych eksperymentów. Dlatego współpraca przy organizacji konkursu była dla nas czystą przyjemnością. Jednocześnie okazała się też idealnym sposobem na bardzo kreatywne pokazanie naszych produktów – czasem wręcz nieszablonowe pomysły zawodników na wykorzystanie papieru do pieczenia lub folii aluminiowej były dla nas ogromnym i bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Ponadto miejsca poszczególnych finałów, warsztaty i pokazy kulinarne oraz świetna atmosfera w trakcie zawodów – wszystko to sprawiało, że z niecierpliwością czekamy na kolejną odsłonę konkursu. Jeśli więc zorganizowana zostanie III edycja BlogerChefa, to na pewno nie zabraknie na niej Jana Niezbędnego oraz jego produktów!

Marta Pyzik, autorka bloga „kolorowo-torcikowo.blogspot.com”

Finał konkursu BlogerChef to niesamowite emocje. Piękno miejsca, wytworność hotelu, wspaniali ludzie – wszystko to sprawiło, że wrażeniom nie było końca. Emocjonalny szczyt osiągnęłam tuż przed ogłoszeniem wyników. I nie wiem jak musieli czuć się finaliści, skoro ja siedziałam ze  ściśniętym żołądkiem oczekując werdyktu. Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w tym wydarzeniu.

Agnieszka Krajewska, marketing manager marki Fit&Easy

Cieszymy się bardzo, że mogliśmy uczestniczyć w kolejnej edycji BlogerChef – tym razem jako sponsor strategiczny. Jest nam bardzo miło, że marka Fit&Easy był inspiracją dla wielu blogerów, którzy na bazie naszych produktów przygotowali bardzo ciekawe, smaczne i przede wszystkim zdrowe przepisy.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF