Czerwone i białe, a także różowe. Do tego słodkie lub wytrawne, z wyższej półki albo przyjazne dla portfela. To tak na wstępie, bo jeśli zagłębić się w temat, można się pogubić w ilości określeń ich smaku i aromatu. Dość wymienić tylko kilka pojęć – taniny, potencjał dojrzewania, nota degustacyjna, dekantacja… jak w tym gąszczu ma się poruszać osoba, która nie jest koneserem?

Man in a supermarket choosing a wine bottleDla wszystkich „winnych” laików mamy dwie dobre wiadomości. Pierwsza – w dzisiejszych czasach panuje moda na eklektyzm i ekstrawagancję, tradycyjne wskazania dotyczące łączenia wina z potrawami odeszły do lamusa. Możemy spokojnie poszukiwać własnych, ulubionych połączeń bez strachu, że popełnimy wielkie faux pas. Po drugie – poniżej prezentujemy kilka wskazówek. Pomogą one tym, którzy boją się eksperymentów na własną rękę.

Piękno sekwencji

Zasada, o której będziemy teraz pisać, dotyczy sytuacji, w których organizujemy większe przyjęcie z dużą ilością potraw. – Obowiązuje reguła, według której przyjęcie zaczynamy od win białych, lekkich i młodych, zmierzając stopniowo w kierunku trunków mocniejszych, czerwonych, dojrzałych. Dobrym pomysłem jest poprzedzenie posiłku aperitifem, czyli lampką wina, która pobudzi apetyt – tłumaczy Vano Makhniashvili z firmy Marani 1915 zajmującej się dystrybucją gruzińskich win Marani. Inaczej postępujemy w przypadku, kiedy w czasie przyjęcia planujemy podać np. tylko jedno wino.  Powinno być ono wtedy dobrane do dominującego składnika posiłku lub do dania głównego.

Eksperymenty ze smakiem

Dobór wina do konkretnej potrawy to jeszcze bardziej zaawansowana kwestia. – W ostatecznym wyborze pomóc powinna nam znajomość dwóch zasad – przystosowania oraz kontrastu. Opierają się one na fakcie, że podczas testowania potraw i trunków nasze kubki smakowe przyzwyczajają się do konkretnego smaku, np. słodkiego czy kwaśnego. Mówiąc obrazowo – jeśli zjemy słodkie ciastko, a następnie napijemy się słodkiego wina, owa słodycz trunku zostanie mocno stonowana. Z kolei wino wytrawne wyda nam się jeszcze bardziej kwaśne – wyjaśnia ekspert Marani. Znając te prawidłowości, możemy pokusić się o eksperymenty, polegające na podbijaniu lub wygaszaniu konkretnych smaków.

Dla zachowawczych

Opisana wyżej zabawa wymaga od nas trochę odwagi. Jeśli nie czujemy się na siłach, zawsze możemy zwrócić się w stronę tradycyjnych połączeń. – Bezpiecznie jest łączyć białe wino z daniami rybnymi, drobiowymi czy na bazie jaj. Czerwone będzie się dobrze komponować z wieprzowiną, wołowiną, a także grzybami. Musujące będzie się dobrze komponowało z deserami i owocami morza. Wina delikatne łączmy z lekkimi potrawami, nieco cięższe – z nieco cięższymi – proponuje Vano Makhniashvili. – Pamiętajmy też o tym, że jeśli chcemy podać wyjątkowe, charakterne wino, raczej nie komponujmy go z niezwykłą potrawą – będą wtedy walczyć ze sobą o palmę pierwszeństwa, co może zepsuć efekt. I odwrotnie – wyrafinowane potrawy najlepiej łączyć z dobrym jakościowo, ale stonowanym winem – dodaje. Wreszcie – jeśli serwujemy danie kuchni regionalnej, postarajmy się o podanie wina z tego regionu. – Najbliższy mi przykład to oczywiście dania kuchni gruzińskiej. Duszone kotlety jagnięce chakapuli czy mtsvadi – szaszłyki z jagnięciny – będą się świetnie komponować np. z Marani Saperavi – mówi ekspert Marani.

Having a good time.Postanowienia końcowe

Sommelierzy mają swoje zasady, według których serwują wina. Składają się na nie szczegółowe wskazania, z której strony i w jaki sposób należy prezentować dane wino, jak je otwierać, a nawet gdzie odłożyć talerzyk z korkiem. Na użytek domowego przyjęcia nie musimy znać ich szczegółowo, o kilku jednak warto pamiętać. – Białe i różowe wina podajemy schłodzone. Czerwone powinny mieć temperaturę pokojową – ok. 16-20°. Kieliszek wypełniamy nie wyżej niż do ¾ wysokości. Wina musujące również serwujemy schłodzone, w wysokich, wąskich kieliszkach. Nalewając, szyjką butelki nie dotykamy brzegów naczynia. Pijąc wino, trzymamy kielich za nóżkę lub stopkę, nie za czaszę. W pomieszczeniu, w którym pijemy trunek, lepiej będzie nie palić papierosów – mogą one spowodować trudność z wyłapywaniem niuansów smaku i aromatu – radzi ekspert Marani.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF