Zbliża się sezon rozmaitych okazji do sprawiania prezentów swoim bliskim. Dzień matki, ojca czy komunia chrześniaka – każdy z nas głowi się nad tym, co sprawi najwięcej radości tej drugiej osobie. Decyzja ta z pozoru wydaje się prosta, żyjemy przecież w XXI wieku, mając bogaty wybór produktów. I właśnie to, co teoretycznie powinno stanowić dla nas ułatwienie, w praktyce staje się naszym koszmarem.

Lifestlye Red SourceJeszcze kilka lat temu barierę w wyborze prezentu stanowił nie tyle problem z podjęciem decyzji co kupić, ile brak dostępności danego produktu lub cena, jaką musieliśmy za niego zapłacić. Zegarek, rower czy tradycyjny medalik z wisiorkiem stanowiły marzenie każdego drugoklasisty przystępującego do sakramentu Komunii Świętej, a kwiaty i bombonierka były strzałem w dziesiątkę na inne okazje. W latach 90. wszyscy pragnęliśmy być posiadaczami walkmana lub wrotek, by kilka lat później fantazjować o discmanie i rolkach.  Młodzi chłopcy marzyli o tzw. „komarkach”, później dni swojej chwały przeżywały skutery, natomiast wszystkie dziewczynki chciały mieć lalki, najlepiej długowłose blond piękności. Były to jednak prezenty z „górnej” półki. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również słodycze, pacynki, drewniane figurki czy albumy z dedykacją – drobne upominki, które miały przypominać o nas drugiej osobie.

Obecnie przed każdym, kto chce sprawić drugiej osobie prezent, stoi nie lada wyzwanie. Smartfon najnowszej generacji czy quad – to hity ubiegłorocznych prezentów na pierwszą komunię świętą. Piękna, droga biżuteria ze złota czy elektronika z najwyższej półki na dzień matki. Wszyscy oczekujemy teraz nowoczesnych i nietuzinkowych upominków, jednak w obecnych czasach przepychu i sytuacji, gdzie każdy ma wszystko, pomysły na prezenty powoli się wyczerpują. Tablety to przeżytek, a smartfony większość dzieci ma już w I klasie szkoły podstawowej. Obdarowywanie zaczyna przypominać utarty schemat. Warto jednak szukać czegoś nowego, ponieważ wbrew pozorom, prezentem można jeszcze zaskoczyć stawiając na radość, zabawę i wspólne piscine avec vue sur merświętowanie. Wszystkie te warunki spełnia SodaStream. Jest to ekspres do napojów gazowanych, który cechuje się funkcjonalnością i eleganckim designem, zaprojektowanym przez sławnego szwedzkiego projektanta Yves’a Behar’a. Urządzenie nawiązuje to dawnych syfonów czy saturatorów, które większość z nas pamięta z czasów dzieciństwa, podany jest jednak w bardziej nowoczesnej formie i posiada więcej funkcji. Pozwala na szybkie i proste przygotowanie wody sodowej lub napoju smakowego, prosto i szybko, umożliwiając nam dopasowanie poziomu nagazowania wody do własnych preferencji. Jest to oryginalny prezent na każdą okazję. Sprawdzi się podczas spotkań z rodziną czy na imprezie z przyjaciółmi. SodaStream nie wymaga podłączenia do prądu, zasilany jest przez nabój z gazem, stanowiący integralną część urządzenia, a do tego ma niewielkie gabaryty. Sprawia to, że ekspres będzie też świetnym rozwiązaniem na sobotni wypad za miasto czy majówkowe grillowanie ze znajomymi.

Wybór prezentu w czasach, kiedy wszyscy prześcigamy się w pomysłach na ten jak najbardziej oryginalny, a rynek pęka od nadmiaru coraz bardziej nowoczesnych technologii, nie należy do łatwych zadań. W XXI w. opcji jest wiele, zapominamy jednak o tym, co jest najważniejsze – każda okazja do dawania prezentów jest również szansą na spędzenie czasu w gronie najbliższych. SodaStream zapewni świetną zabawę, pozwoli na moment przyjemności i będzie doskonałym sposobem na celebrację danej chwili. Razem.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF