Na temat pieczywa mrożonego krąży wiele nieprawdziwych opinii. W większości przypadków łatwo je odkłamać, bo są dalekie od prawdy. Zwiększona ilość barwników, stabilizatorów i konserwantów, długie leżakowanie ciasta, czy używanie ciekłego azotu podczas chłodzenia… – to tylko niektóre z zarzutów, jakie są stawiane szeroko dostępnemu w każdym dużym sklepie pieczywu mrożonemu. Jaka jest prawda?

pieczywo-1Bezpieczny proces mrożenia

Jednym z mitów na temat pieczywa do dopieku jest wykorzystywanie ciekłego azotu w procesie mrożenia. Tymczasem ciekłego azotu nie używa się na żadnym etapie procesu produkcji. Mrożenie w przypadku pieczywa przebiega tak samo, jak w domowych zamrażarkach. Różnica dotyczy jedynie wielkości urządzeń i technologii, które temu służą. Chłodzenie odbywa się w przemysłowych tunelach mroźniczych metodą owiewową, czyli za pomocą powietrza o temperaturze -350 C.

Czysta etykieta vs. długa lista polepszaczy

Kolejny zarzut dotyczy składu chemicznego. Mówi się, że pieczywo mrożone zawiera dużo polepszaczy, m.in. stabilizatory, barwniki, konserwanty, np. propionian wapnia (E-282) przeciw pleśniom i sorbinian potasu (E-202). Tymczasem lista składników wcale nie jest zależna od procesu produkcji. Zawartość wymienionych substancji zależy wyłącznie od receptury danego producenta i mogą one być składnikiem pieczywa niezależnie od tego, gdzie je kupujemy oraz czy było ono wcześniej mrożone czy nie. Skład pieczywa mrożonego może być nawet lepszy w porównaniu do pieczywa, które nie zostało poddane procesowi mrożenia, już choćby dlatego, że samo mrożenie zapewnia odpowiedni poziom bezpieczeństwa mikrobiologicznego, czyli m.in. ochronę przed pleśniami, grzybami i bakteriami, dlatego wyklucza stosowanie konserwantów – są one po prostu zbędne. Na zaznaczenie zasługuje również fakt, że stosowanie barwników w pieczywie jest zabronione prawem, nie mogą i nie są stosowane.

Chleb z mrożonego ciasta nie istnieje

Pieczywo mrożone nie jest – wbrew obiegowej opinii – wytwarzane z ciasta głęboko mrożonego. Pieczywo mrożone, inaczej pieczywo do dopieku, i ciasto głęboko mrożone to dwa zupełnie różne pojęcia. Stosowana nazwa „ciasto głęboko mrożone” może wprowadzać w błąd. Pieczywo przeznaczone do dopieku przed procesem mrożenia jest wypiekane w około 80 procentach, co oznacza, że jest w pełni uformowane, z zapieczoną skórką i wymaga jedynie dopieczenia przed spożyciem. „Żywe” ciasto przeznaczone na chleb czy bułki w żadnym razie nie jest mrożone, tak jak jest w przypadku dostępnego w sklepach ciasta francuskiego.

Zmniejszona ilość substancji odżywczych? Absolutnie nie.

To kolejny zarzut nie mający pokrycia w rzeczywistości. Proces pieczenia – niezależnie od tego czy chodzi o pieczywo mrożone czy „niemrożone” – nie wpływa na ilość substancji odżywczych dostarczanych do organizmu, ponieważ kluczowe znaczenie mają tutaj składniki użyte do wyrobu pieczywa. Pieczywo razowe, powstające z mąki z pełnego przemiału, może być produkowane z przeznaczeniem do dopieku, a proces mrożenia nie wpływa na utratę zawartości składników odżywczych czy błonnika.

Dla alergików ważny jest skład, a nie metoda produkcji

Dla osób skłonnych do alergii na wybrane składniki spożywcze nie jest istotne czy pieczywo jest dopiekane czy świeże. Ważne jest natomiast to z jakich składników zostało ono przygotowane – niezależnie od procesu produkcji. Lista alergenów powinna być podawana w przypadku każdego produktu spożywczego. Warto podkreślić, że pieczywo przeznaczone do dopieku jest pozbawione wywołujących silne i niebezpieczne objawy konserwantów, takich jak choćby np. sorbinian potasu, które bywają stosowane przy procesie produkcji pieczywa świeżego konfekcjonowanego (pakowanego), przeznaczonego do natychmiastowej sprzedaży (np. pieczywo tostowe).

Krótki okres oczekiwania na spożycie

Z praktyki wynika, że pieczywo do dopieku trafia na półki sklepów w trakcie 48 godzin od procesu produkcji. Mrożenie rzeczywiście zapewnia możliwość dłuższego przechowywania i oferowania świeżo dopieczonego pieczywa, ale nie można twierdzić, że chleb ten z definicji miesiącami leżakuje w chłodniach przed trafieniem na sklepowe półki.

Ciepłe i pachnące pieczywo 24 godziny na dobę

Metoda odroczonego wypieku jest odpowiedzią na potrzeby rynku, który wymaga, aby zachować ciągłość sprzedaży pieczywa o wysokiej świeżości nie tylko w godzinach porannych, ale przez cały dzień. Rosnące wymagania rynku i konsumentów oraz złożoność tradycyjnego procesu produkcji, który wymaga nocnej i wczesno porannej pracy w piekarni, wymusiły na przemyśle piekarskim wdrożenie wielu technologii, dzięki którym wytwarzane pieczywo będzie trwalsze, a jego produkcja mniej czasochłonna i lepiej rozłożona w czasie. Zarówno dla producenta, jak i dla konsumenta ważne jest, by produkt był powtarzalny, wygodny oraz funkcjonalny. Dzięki wykorzystaniu zjawiska niskich temperatur (schładzanie lub zamrażanie), możliwe jest osiągniecie tego celu. W ten sposób finalny wypiek, który jest końcowym etapem produkcji pieczywa, może zostać odroczony w czasie i nastąpić w dogodnym terminie – podsumowuje dr inż. Małgorzata Sobczyk z Wydziału Nauk o Żywności, Zakładu Technologii Zbóż Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF