Piwo bezalkoholowe to produkt, który przez lata mozolnie przebijał się na polskie półki sklepowe i do polskich lodówek. Jeszcze kilkanaście lat temu wydawało się ono raczej abstrakcyjną propozycją, która nie znajdzie swojego rynku. Ale świat się zmienia i pojawiają się nowe trendy. Jednym z nich jest coraz większe zainteresowanie napojami o niskiej zawartości alkoholu. I choć Polska jest krajem piwoszy – w europejskich zestawieniach konsumpcji piwa na głowę jesteśmy lokowani na 4 miejscu po takich potęgach, jak Niemcy, Czechy i Austria – także do nas przyszła moda na niskoprocentowe napoje.

Puszka_WarkaNa fali trendu

Trend ten otworzył polski rynek dla radlerów – naturalnego mixu jasnego piwa z lemoniadą. W zaledwie 2 lata wyniósł on Warkę Radler na czołówkę marek piwnych i pozycję najlepiej sprzedającego się radlera w Polsce. Po dwóch latach obecności marki na rynku połowa wszystkich sprzedawanych radlerów to właśnie Warka Radler w dwóch wariantach smakowych: klasycznym cytrynowym i bardzo polskim, jabłkowym. Trudno już wyobrazić sobie letnie spotkania na łonie natury bez charakterystycznie orzeźwiającego smaku piwnej goryczki przełamanej naturalną lemoniadą.

Wielki sukces Warki Radler udowodnia, że polscy konsumenci piwa są otwarci na nowe propozycje. Piwa o niskiej lub zerowej zawartości alkoholu znajdują coraz więcej zwolenników, bo też możliwości i okazje, które otwierają się przed miłośnikami piwa, czynią z nich atrakcyjną propozycję dla piwoszy. Dzięki zerowej zawartości alkoholu, Warka Radler 0,0% jest także szansą na maksymalne orzeźwienie dla tych, którzy piwa nie piją wcale.

Nie ma to jak rodzina

Wiosną rodzina Warki Radler rozszerzyła się o nowy, całkowicie bezalkoholowy wariant pod nazwą Warka Radler 0,0%. 0,0% w nazwie jest bardzo ważne, ponieważ zawartość alkoholu jest rzeczywiście zerowa. Jest to unikalna propozycja w niewielkiej wciąż grupie piw niskoalkoholowych, bo bardzo trudno jest stworzyć dobre piwo bezalkoholowe o zawartości alkoholu 0,0%.

Teraz miłośnicy orzeźwiającego smaku radlera, w którym naturalna lemoniada przełamana jest lekką piwną goryczką, mają możliwość wyboru. Stosowanie do okoliczności, mogą wybierać wariant alkoholowy (2% alkoholu – smak cytrynowy i jabłkowy) lub bezalkoholowy (0,0% – smak cytrynowy). Ten szeroki wachlarz wariantów oznacza, że radler może im towarzyszyć wszędzie, zawsze i bez żadnych ograniczeń.

Do grilla i do pracy

Warka Radler 0,0% to także zaproszenie do odkrycia smaku radlera kierowane do tych, którzy w ogóle nie piją piwa. Jest świetną alternatywą tradycyjnych napojów orzeźwiających. Piwna goryczka i mniejsza ilość cukru sprawia, że oferuje zupełnie inny, nieporównywalnie wyższy poziom orzeźwienia.

Warka Radler od momentu wejścia na rynek w 2012 r. stała się synonimem wakacyjnej zabawy na świeżym powietrzu, orzeźwienia w imprezowym stylu i nieodłącznym elementem tradycyjnego polskiego grilla. Nikt już nie wyobraża sobie grillowania bez Warki Radler. Ale Warka Radler 0,0% ma szansę rozszerzyć wachlarz sytuacji, w których mix piwa z naturalną lemoniadą jest niezbędny. Można z nią biegać, jeździć na rolkach, bawić się w miejskich parkach, słowem robić to wszystko, o czym trudno było nawet pomyśleć w kontekście radlera o zawartości alkoholu 2%.

Przykładem tego, jak bardzo Warka Radler 0,0% przełamuje utarte schematy, niech będzie fakt, że jest to napój, który świetnie pasuje do posiłku w pracy. Bardzo orzeźwiający, mniej słodki, niż tradycyjne napoje gazowane, nie tylko gasi pragnienie, ale smakuje chwilą prawdziwego wakacyjnego wytchnienia.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF