Nie musimy już robić zapasów ze skarbów, którymi przyroda obsypuje nas każdego sezonu. Półki sklepowe pełne są słoików z owocami i warzywami. Ale nigdy nic nie będzie miało tak wspaniałego smaku, jak przetwory własnoręcznie przygotowane i doprawione po swojemu. A czy może być na przykład lepszy prezent niż własnoręcznie przygotowana konfitura?

Śliwki – jesienne owoce, kuszące wieloma tonacjami fioletu, aromatyczne, dostępne w tylu odmianach. Są bardzo smaczne, pełne cennych wartości odżywczych, a jako że są słodkie z powodzeniem mogą zaspokoić apetyt na słodycze. Zimą niestety nie mamy konfitura śliwka i rodzynkidostępu do świeżych śliwek, ale możemy je zawczasu zamknąć w słoikach pod postacią dżemu. Do konfitury polecamy dodać rodzynki. Będą ciekawą i oryginalną nutą, nadadzą potrawie dodatkowy łagodny, słodkawy posmak. Wraz z miodem oraz sokiem z pomarańczy i cytryn konfitura nabierze wyjątkowego i bardzo oryginalnego cytrusowo-miodowego smaku. Nie będzie to zwyczajny dżem ale prawdziwa uczta dla naszych kubków smakowych. Jeśli lubicie eksperymenty można dodać jeszcze do konfitur trochę włoskich orzechów aby przełamać słodko- słodki smak i dać się zaskoczyć podczas jedzenia chrupiącym dodatkiem.

Pamiętajmy, że owoce muszą być najwyższej jakości ale powinny być też bardzo dojrzałe. Gotowanie można rozłożyć na kilka dni, odgrzewając konfitury przez kilkanaście minut i odstawiając na noc. Gotowe i zapasteryzowane konfitury najlepiej przechowywać w miejscu suchym, ciemnym, przewiewnym i trochę chłodniejszym od temperatury pokojowej.

Konfitury śliwkowe z rodzynkami:

2 kg śliwek, szklanka cukru, 1/2 szklanki miodu, 3/4 szklanki soku pomarańczowego, 1/3 szklanki soku z cytryny, skórka z cytryny i pomarańczy, garść rodzynek i garść orzechów włoskich (w zależności od upodobań)

Należy umyć śliwki, usunąć z nich pestki i przekroić je na połówki. Następnie należy wycisnąć sok z cytryny i pomarańczy. Następnie trzeba zetrzeć skórkę z jednej cytryny i jednej pomarańczy. Wymieszać starte skórki, wyciśnięty sok i cukier. Doprowadzić wszystko do wrzenia, a następnie zmniejszyć ogień. Dodać śliwki, rodzynki i miód. Dusić na małym ogniu co chwilę mieszając, aby się nie przypaliło, do momentu, aż powidło zacznie gęstnieć – ok. 45-60 minut. Do umytych i wyparzonych (jeszcze ciepłych) słoików wlewamy gorące powidła, w ten sposób nie pękną. Zakręcamy słoiki i stawiamy je denkami do góry na ok. 5-10 minut. Następnie już wieczkami do góry wkładamy słoiki do gorącej wody. Pozostawiamy je w niej na kolejne 5-10 minut (nie dłużej). Wyjmujemy słoiki z wody i studzimy.

 

Smacznego!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF