Polacy nie wyobrażają sobie sprzątania bez detergentów. Płyny do mycia okien, paneli, kafli, do kurzu i przeciw kamieniowi – przeznaczamy na nie około 7 procent domowego budżetu. Bez problemu można tę kwotę zmniejszyć, przy okazji przyczyniając się do ochrony środowiska. Jak więc wyczyścić lustro i blat w kuchni? Wodą, parą, octem lub sodą.

Kochamy detergenty. Każdy Polak trzyma w szafce mnóstwo butelek z płynami do czyszczenia różnych powierzchni. Chemia gospodarcza jest jednak droga, niekorzystnie wpływa na środowisko i nasze zdrowie. Warto pamiętać, że nie jest ona niezbędna. Norwescy naukowcy stwierdzili niedawno, że do skutecznego sprzątania potrzebne są tylko dwie rzeczy – płyn do toalet oraz mydło o neutralnym pH. Nie musimy od razu rezygnować ze wszystkich płynów i prać wyłączanie w orzechach. Istnieją jednak rozsądne sposoby na ograniczenie pracy z detergentami.

2Nie każda ściereczka potrzebuje płynu

Płyn do mycia okien to wydatek około 5 złotych. Dobra ściereczka z mikrofibry to około 8 złotych. Zwykle kupujemy ten zestaw zupełnie niepotrzebnie. Mikrofibra nie potrzebuje użycia chemii. Wystarczy woda. – Wysokiej jakości włókna mikroaktywne sprawiają, że ściereczki nowej generacji czyszczą idealnie nie zostawiając smug i zacieków.

Dzięki temu do czyszczenia wystarczy tylko woda. Kupując ściereczkę z mikrofibry wysokiej jakości (np. Actifibre), jednorazowo wydajemy kilka złotych, a produkt posłuży nam z pewnością długo. Dobrej jakości ściereczki można bez problemu prać w pralce, bez ryzyka uszkodzenia – mówi Piotr Piecha, ekspert marki Vileda. Analogicznie do płynów do czyszczenia, istnieją różne rodzaje ściereczek z mikrofibry przeznaczone do konkretnych zadań. Najlepiej zaopatrzyć się w jedną ściereczkę uniwersalną oraz specjalną do kurzu. Z pewnością nie będziemy musieli używać wtedy dodatkowych detergentów.

3Bakterie najlepiej zabija para

Czyszczenie parą jest znane już od wielu lat, jednak metoda ta najbardziej popularna jest w USA. W Europie, szczególnie w Polsce, niewiele osób wie o właściwościach pary. – Mopy parowe zabijają prawie 100 procent bakterii. Są niezastąpione dla alergików, ponieważ nie uczulają i nie powodują podrażnień. Para jest niezwykle skutecznym środkiem dezynfekującym – tłumaczy Piotr Piecha. Urządzenia do czyszczenia parą nie należą do najtańszych (ich koszt to ok. 300 zł), jednak jest to inwestycja, która może szybko się zwrócić. Oszczędzamy na środkach do usuwania kamienia oraz trudnych do usunięcia zabrudzeń, np. wosku.

Czym sprzątały nasze babcie

Ekologiczne i przede wszystkim oszczędne sprzątanie może być efektywne bez użycia chemii. Nasze babcie sprzątały przecież swoje domy bez arsenału kolorowych buteleczek. Soda oczyszczona świetnie nada się do czyszczenia zlewu czy piekarnika oraz do odplamiania dywanów. Dzięki sodzie można uniknąć zatkania rur. Wystarczy zasypać je ¼ szklanki sody i zalać gorącą wodą. Kolejnym świetnym środkiem jest ocet, który czyści kamień i tłuszcz. Ocet jest też genialnym środkiem do czyszczenia kafli po fugowaniu. Niestety wiele osób skutecznie odstrasza zapach, którego ciężko się pozbyć. Naprzeciw temu problemowi wychodzą naturalne olejki eteryczne, które mają działanie antybakteryjne i antywirusowe! Takie właściwości mają m.in. kamfora, kardamon, lawenda, trawa cytrynowa czy drzewa herbaciane.

Sięgając po kolejną butelkę z płynem do czyszczenia pamiętajmy, że takie środki przyczyniają się do wytwarzania metanu i siarkowodoru. Fosforany w nich zawarte wywołują uczulenia, a związki chloru zawarte w wybielaczach mogą przenikać przez skórę. Woda i ocet wydają się zbawienne.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF