Czy żłobkowe lub przedszkolne jadłospisy są dopasowane do potrzeb najmłodszych i czy różnią się od tych układanych w domu? O komentarz na temat żywienia zbiorowego poprosiliśmy Annę Cieślańską, dietetyka i edukatora programu „Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy”, która realizuje warsztaty dla personelu kilku żłobków i przedszkoli w Warszawie.

  1. 1Skąd bierze się popularny wniosek, że prawidłowe żywienie jest kosztowne? Czy rzeczywiście musi takie być?

Anna Cieślańska: Żywność ekologiczna, żywność bio, żywność organiczna to hasła, które wielu osobom jako pierwsze kojarzą się z prawidłowym sposobem żywienia. Oczywiście idąc tylko tym tropem, często natrafiamy na produkty, które swoją ceną zniechęcą nas do zmiany bądź kreowania prawidłowych nawyków żywieniowych. Wiele osób na tym etapie stwierdza „to jest za drogie” i rezygnuje z dotychczasowych postanowień. Okazuje się jednak, iż nawet bez zasobnego portfela można poprawić jakość codziennego jadłospisu. Jak to uczynić? Przede wszystkim wyeliminować produkty wysoko przetworzone, włączać do diety produkty o wysokiej wartości odżywczej, uwzględniać sezonowość produktów oraz urozmaicać jadłospis, ponieważ każda z grup produktów dostarcza innych, niezbędnych składników odżywczych. Ważnym elementem jest także planowanie posiłków i zakupów, daje nam to możliwość kontrolowania spożywanej żywności, ogranicza jej marnowanie oraz pozwala nadzorować wydatki.

  1. Dziecko spędza w placówce cały dzień – je w niej śniadanie, obiad i przekąski. Jakie są najważniejsze zasady zdrowego żywienia dziecka w żłobku oraz w przedszkolu, których bezwzględnie powinno się przestrzegać?

Anna Cieślańska: Uwzględniając maksymalny czas przebywania dziecka w placówce, przyjmuje się, iż spożywa ono tam 4 posiłki, w tym 2 podstawowe (śniadanie, obiad) oraz 2 uzupełniające (drugie śniadanie, podwieczorek), co stanowi 75% modelowej dziennej racji pokarmowej. Prawidłowy jadłospis powinien być dobrze zbilansowany pod względem energii oraz uwzględniać wszystkie grupy produktów odpowiedniej jakości i w odpowiedniej ilości, ponieważ każda z nich dostarcza innych, niezbędnych dla dziecka składników odżywczych. Kolejnym elementem jest woda, która powinna stanowić podstawowy produkt zaspokajający pragnienie kosztem ograniczenia spożycia słodkich napojów. Sok czy kompot podawany małemu dziecku należy traktować jako posiłek lub jego element i wliczać w dzienną porcję owoców. Istotnym zaleceniem jest również ograniczenie podjadania między posiłkami, dosładzania i dosalania posiłków, co zazwyczaj wynika z przenoszenia sposobu żywienia dorosłych w domu dziecka do sposobu żywienia dzieci i zamiast wspierać ich rozwój może stanowić zagrożenie dla zdrowia.

  1. Czy placówki potrzebują pomocy dietetyka w ustaleniu jadłospisów, czy są świadome potrzeb żywieniowych małych dzieci?

Anna Cieślańska: Tak jak każdy z nas ma inny, charakterystyczny dla siebie sposób żywienia, tak też różni się on pomiędzy placówkami i uzależniony jest od wiedzy i świadomości osób odpowiedzialnych za sposób żywienia dzieci. Od pewnego czasu widać, że placówki świadomie wykazują chęć współpracy z dietetykami w zakresie układania i polepszania jakości dotychczasowych jadłospisów. Dotyczy to głównie wyeliminowania produktów gotowych i przetworzonych, urozmaicania i zwiększania asortymentu produktów, ale także zastępowania ich innymi, o większej wartości odżywczej, tak aby jadłospis dostosowany był do potrzeb dziecka, a nie jak to często bywa preferencji żywieniowych osób dorosłych.

  1. Czym się różni żywienie zbiorowe od żywienia w domu? Czy łatwiej jest zadbać o prawidłowe żywienie w żłobku niż w domu? Dlaczego?

Anna Cieślańska: Planując sposób żywienia w domu, kierujemy się przede wszystkim normami i zaleceniami dietetycznymi, natomiast w żywieniu zbiorowym wykorzystujemy racje pokarmowe, aby zapewnić wraz z pożywieniem podaż ustalonych ilości energii i składników odżywczych. Zdecydowanie łatwiej zadbać jest o prawidłowy sposób żywienia w domu, przede wszystkim ze względu na mniejszą liczbę osób, a tym samym większą możliwość uwzględnienia indywidualnych potrzeb jednostki, dotyczących wartości odżywczej, częstotliwości spożywania, konsystencji oraz sposobu przygotowania posiłków. Ponadto planowanie jadłospisu w żłobku lub przedszkolu wymaga jednocześnie uwzględnienia preferencji małych konsumentów oraz możliwości finansowych placówki, czyli tzw. stawki żywieniowej przypadającej na wyżywienie jednego dziecka w ciągu pobytu w żłobku lub przedszkolu.

  1. Czy zawód dziecięcego dietetyka to efekt mody na zdrowe odżywienie, czy odpowiedź na realną potrzebę społeczeństwa?

Anna Cieślańska: Niestety prawidłowa odpowiedź na to pytanie jest niepokojąca, bowiem coraz większe zapotrzebowanie na konsultacje w zakresie sposobu żywienia niemowląt i dzieci wynika z realnej potrzeby społeczeństwa. Stan taki wiąże się bezpośrednio ze złym sposobem żywienia oraz stanem odżywienia dzieci, co potwierdzają liczne publikacje towarzystw naukowych i grup ekspertów. Łatwy dostęp do produktów przetworzonych, produktów niskiej jakości, słodyczy oraz brak czasu i cierpliwości rodziców oraz opiekunów do przyzwyczajania dzieci do różnorodnego asortymentu produktów skutkuje utrwalaniem nieprawidłowych nawyków żywieniowych, co w konsekwencji prowadzi do pojawiania się chorób dietozależnych, w tym otyłości.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF