Zastępca syndyk podpisała przedwstępną umowę z BSH na zakup majątku upadłej firmy Fagor Mastercook. We Wrocławiu będzie wznowiona produkcja sprzętu AGD, teraz pod skrzydłami jednego z największych globalnych producentów. BSH jako inwestor branżowy, dysponujący odpowiednim know-how i gotów do poniesienia znacznych inwestycji, jest w stanie zapewnić zakładowi powrót do ciągłej produkcji i dalszy rozwój rynkowy.

7– Cieszymy się bardzo, że nastąpił przełom w procesie sprzedaży aktywów upadłej firmy Fagor Mastercook i mamy nadzieję, że transakcja szybko się zakończy. Jestem przekonany, że jest to dobra decyzja dla wszystkich zainteresowanych i dla całego miasta. Widzimy bardzo duży potencjał dla dalszego rozwoju produkcji sprzętu AGD we Wrocławiu – mówi Konrad Pokutycki, Prezes Zarządu BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego. – Postrzegamy tę transakcję nie tylko jako szansę na zwiększenie skali działalności w Polsce, ale także dalszy rozwój całej Grupy BSH.

BSH pokryje koszt zakupu fabryki, który wynosi z warunkową opcją wypłaty odpraw dla pracowników 95 mln zł netto, ze środków własnych. Zgodnie z deklaracją złożoną w ofercie wkrótce po zakończeniu transakcji rozpocznie się modernizacja zakładu i nowe inwestycje. Spółka BSH gotowa jest przeznaczyć na ten cel kilkaset milionów złotych. Firma we wniosku o zgodę na działalność w specjalnej strefie ekonomicznej zadeklarowała zatrudnienie we Wrocławiu co najmniej 300 osób. Jednak już dziś wiadomo, że aby zrealizować plany dotyczące fabryki zatrudnienie to powinno wynieść około 500 osób. Dotychczas BSH zainwestowała w cztery już działające w Polsce zakłady koncernu ponad dwa miliardy złotych.

Aby dostosować zakład do standardów obowiązujących w grupie BSH, w tym wysokich wymogów dotyczących jakości, wydajności i BHP oraz przygotowania do produkcji nowych produktów marek należących do BSH, konieczna będzie trwająca około półtora roku przerwa produkcyjna. Dzięki planowanym w zakładzie inwestycjom produkty z Wrocławia, gdzie ma powstawać sprzęt kuchenny, będą mogły być konkurencyjne na globalnym rynku AGD. To dlatego, że zgodnie z planami BSH ponad 90 proc. produkcji z Wrocławia trafiałoby na eksport, podobnie jak to ma miejsce w innych fabrykach koncernu w Polsce.

– Mamy pomysł na zakłady dawnego Fagora i plan ich modernizacji oraz przywracania zatrudnienia. Inwestycja we Wrocławiu jest elementem długofalowej strategii podwojenia globalnych obrotów naszego koncernu w perspektywie do 2025 r. – mówi Konrad Pokutycki, Prezes Zarządu BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego. Firma ma wieloletnie doświadczenie prowadzonych z sukcesem procesów modernizacji, rozwoju i innowacji w swoich zakładach. – Doświadczenia z rynku polskiego i innych lokalizacji na całym świecie gdzie działa BSH pokazują, że jesteśmy odpowiedzialnym inwestorem – dodaje Konrad Pokutycki.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF