Coraz krótsze dni przyczyniają się do spadku motywacji – mimo iż pogoda ciągle dopisuje, to jednak częściej niż trening wybieramy wieczór z ulubionym filmem i smacznym jedzonkiem. O tej porze roku łatwiej przychodzi nam odpuszczanie aktywności fizycznej. Skutkuje to nie tylko spadkiem ogólnej formy, ale często także (o zgrozo!) zyskaniem dodatkowych kilogramów.

Szczęśliwe te, które bez wyrzutów sumienia mogą pożerać tonami czekoladę, zagryzać słonymi przekąskami i zapijać to wszystko colą, a i tak będą wyglądały jakby żywiły się jedynie jarmużem. Jeszcze szczęśliwsze te, które – niezależnie od pogody, nastroju, czy innych okoliczności przyrody – wskakują w dresy i wygodne adidasy i biegną z zapałem na kolejne zajęcia. Co jednak zrobić, jeśli nie zaliczamy się do żadnej z tych grup?

cwiczenia-na-zewnatrzOkreśl swoje cele

Każda z nas, która przechodziła przez tyranię różnych cudownych diet, albo z zapałem rzucała się w ferwor ćwiczeń w najbliższym klubie fitness, wie, że stałe utrzymanie motywacji bywa trudne. Tymczasem, świadomość jasno sprecyzowanego celu to niemalże połowa sukcesu. Dlatego zanim znowu wystartujesz z misją poprawienia swojej formy, najpierw usiądź wygodnie i spisz precyzyjnie swoje cele.  Najlepiej metodą S.M.A.R.T., według której cele powinny być: skonkretyzowane, (ang. Specific), mierzalne (ang. Measurable), osiągalne (ang. Achievable), realne (ang. Realistic) oraz określone w czasie (ang. Time-bound).

Nie odpuszczaj

Czas spojrzeć prawdzie w oczy – najtrudniejszym momentem w codziennej trosce o zgrabną sylwetkę i dobrą formę bywa wyjście z domu. Trening w klubie fitness rozpoczyna się akurat wtedy, gdy pies chce wyjść, dziecko (jeśli takowe posiadamy) jeść, a partner/mama/współlokatorka (w zależności od sytuacji życiowej) ma pilną, niecierpiącą zwłoki, sprawę. Winna zaniechania może też być super atrakcyjna promocja, której po prostu nie możesz odpuścić (my, kobiety tak mamy – rzecz zdobyta w niższej cenie cieszy podwójnie) i musisz, po prostu musisz, sprawdzić, czy przypadkiem nie potrzebujesz czegoś nowego. Zanim jednak kolejny raz odpuścisz ćwiczenia, bo zajęcia odbywały się o złej porze, pomyśl o innych rozwiązaniach.

fot-fitkraft-rower-magnetyczny-f2Znajdź alternatywę

Dla tych, dla których największą przeszkodą w podjęciu ćwiczeń jest wpasowanie ich w przeładowany i stale zmieniający się harmonogram dnia, doskonałym rozwiązaniem będzie zorganizowanie małego salonu fitness w domowym zaciszu. Nie trzeba od razu wydawać tysiące złotych na profesjonalne urządzenia. Tak naprawdę wystarczy karimata (ta do fitnessu dostępna od 9,99 do 200 zł), zestaw podstawowych hantelków (a na początek, choćby butelki z wodą) i rower treningowy np. F2 firmy Fitkraft za 499 zł. Rower magnetyczny wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej, dlatego warto z niego korzystać, jeśli chcemy zrzucić zbędne kilogramy. Co ważniejsze, pomaga kształtować strategiczne miejsca dla każdej kobiety – w końcu która z nas nie marzy o zgrabnych łydkach, pięknie wyrzeźbionych udach i jędrnych pośladkach?

Postaw na systematyczność

Nie traktuj treningu jak zła koniecznego. Ćwiczenia nie powinny być znienawidzoną drogą przez mękę, a elementem dnia powszechnego. To tak, jak z dietą: żadna dieta cud, nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, jeśli pomiędzy kolejnymi głodówkami dzień będziesz zaczynała od grzanek z masłem czekoladowym i batonika. Jedynym wyjściem w pozbyciu się zbędnych kilogramów jest codzienna rezygnacja z wysokokalorycznych zapychaczy, a w utrzymaniu dobrej formy – regularne ćwiczenia. Musisz być systematyczna. Zamiast sporadycznie katować się zbyt intensywnymi ćwiczeniami i cierpieć z powodu zakwasów, ćwicz 4-5 razy w tygodniu, choćby po 20-30 minut.

Baw się

Najnowsze badania wskazują, że my, dorośli, nadal potrzebujemy zabawy. Uczyń, więc ze swojego treningu grę z określonymi zasadami. Nie wiesz jak? Poszukaj materiałów w sieci dot. grywalizacji. Jeśli mieszkasz z osobą, która również potrzebuje wsparcia, to zróbcie zawody. Rywalizacja to doskonały motywator – wykorzystaj to. Masz dziecko? Świetnie! Co będzie bardziej wychowawcze niż dawanie dobrego przykładu? A jednocześnie bardziej motywujące niż zachęty pociechy do wspólnych ćwiczeń.

Podejmij wyzwanie. Zacznij ćwiczyć już teraz, aby nie tylko nie stracić formy po lecie, ale również, aby dokonać realnej zmiany w swoim życiu. Ponoć po miesiącu ćwiczeń – efekt dostrzegasz tylko Ty, po 3 miesiącach – Twoje najbliższe otoczenie, a po roku – cały świat. I jak, zaczynamy?

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • PDF